Koniec lat 90...
Sześć cylindrów generujących co najmniej 192 KM i 275Nm, schowane pod dłuuugą maską. Cała moc jest przekazywana za pomocą wału na tylne koła, które momentalnie pożerają mięso z opon.
Do tego wszystkiego należy dodać charakterystyczne i unikatowe nadwozie.
Przed naszymi oczyma pojawia się BMW Z3 Coupe. Spartański, surowy i strasznie wymagający samochód. Taką ubrudzoną perełkę udało mi się dzisiaj spotkać, spacerując ze swoją dziewczyną po starym mieście w Krakowie.
Jest idealne dla mnie.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz